...

Owady w naszej diecie? To może być nadzieja dla ludzkości

Prognozy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) są bezwzględne – do 2050 roku populacja świata przekroczy 9 miliardów, a to oznacza konieczność podwojenia globalnej produkcji żywności. Nadzieją na zapobieżenie kryzysowi żywnościowemu mogą okazać się jadalne owady. 

Kurczące się zasoby ziemi uprawnej, pogłębiane przez skutki zmian klimatycznych, stają się coraz poważniejszym zagrożeniem dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego. Zmniejszająca się dostępność gruntów rolnych może szczególnie dotknąć kraje o niskich dochodach, gdzie skutki niedożywienia i ubóstwa będą najbardziej dotkliwe.

FAO definiuje bezpieczeństwo żywnościowe jako sytuację, w której żywność jest dostępna, przystępna cenowo, bezpieczna do spożycia i równomiernie dystrybuowana. Choć w ostatnich latach nastąpił globalny postęp w tej dziedzinie, problemy takie jak niedożywienie i ograniczony dostęp do białka zwierzęcego wciąż są powszechne. Zwłaszcza w Afryce Subsaharyjskiej, gdzie tempo przyrostu naturalnego należy do najwyższych na świecie.

W 2013 roku FAO zaproponowała alternatywne rozwiązanie – promocję owadów jako źródła pożywienia, które może wspomóc walkę z głodem. Jadalne owady uznawane są za bogate źródło białka, witamin i minerałów, co czyni je szczególnie cennymi w regionach dotkniętych niedożywieniem. Rozwój lokalnych sektorów produkcji owadów mógłby zatem stać się elementem polityki przeciwdziałania kryzysowi żywnościowemu.

Obecnie większość jadalnych owadów pozyskiwana jest ze środowiska naturalnego, co budzi obawy o ich przetrwanie w razie masowego popytu. Konieczne staje się więc przejście na kontrolowaną hodowlę – od małoskalowych rozwiązań po przemysłowe farmy. Przykładem mogą być przydomowe hodowle świerszczy w krajach Azji Południowo-Wschodniej, takich jak Tajlandia, Laos czy Wietnam. W strefach umiarkowanych działalność ta przyjmuje formę rodzinnych gospodarstw, skupiających się głównie na produkcji owadów na paszę dla zwierząt.

Aby hodowla jadalnych owadów stała się realną alternatywą dla tradycyjnej produkcji mięsa, potrzebna jest automatyzacja i zwiększenie skali. Wśród gatunków uznawanych za najbardziej perspektywiczne wymienia się larwy muchy domowej, jedwabniki, mączniki żółte oraz czarne muchy żołnierskie. Entomofagia – spożywanie owadów – może nie tylko pokryć zapotrzebowanie na żywność pod względem ilości, ale także jakości odżywczej.

Dalszy rozwój tej branży wymaga jednak pogłębionych badań naukowych nad biologią i warunkami hodowli poszczególnych gatunków, a także stworzenia ram prawnych, które umożliwią inwestycje, rozwój produkcji i legalny handel owadami jadalnymi. Korzyści społeczno-ekonomiczne, zwłaszcza dla społeczności o niższych dochodach, muszą zostać potwierdzone badaniami. 

Korzyści ekonomiczne i zrównoważenie środowiskowe

Jak zauważają Klaus W. Lange i Yukiko Nakamura autorzy obszernego raportu “Owady jadalne jako żywność przyszłości: szanse i wyzwania” opublikowanego na łamach Science Direct, insekty spożywcze mogą odegrać istotną rolę w globalnej transformacji systemu żywnościowego, przynosząc zarówno korzyści ekonomiczne, jak i środowiskowe. W porównaniu do tradycyjnej hodowli zwierząt są one bardziej zrównoważonym i przyjaznym dla środowiska źródłem składników odżywczych.

Aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na żywność, konieczne będzie zwiększenie jej produkcji – co z kolei wywrze ogromną presję na już ograniczone zasoby naturalne: wodę, ziemię, energię i oceany. Kontynuacja obecnych praktyk rolniczych może prowadzić do dalszego wylesiania, degradacji środowiska i wzrostu emisji gazów cieplarnianych.

Szczególnym problemem pozostaje hodowla zwierząt gospodarskich, która odpowiada za ok. 70 proc. światowego użytkowania gruntów rolnych. Wielkoskalowe fermy zwierząt i ryb wiążą się z poważnymi kosztami ekologicznymi – zanieczyszczeniem wód patogenami, metalami ciężkimi i toksynami, a także emisją amoniaku, który wpływa na zakwaszenie ekosystemów.

Zwiększenie produkcji zwierzęcej wymaga też większej ilości paszy i gruntów rolnych, co może pogłębić problem wylesiania. W tym kontekście owady jadalne jawią się jako alternatywa, która – przy odpowiednich regulacjach i inwestycjach – może wspomóc walkę zarówno z głodem, jak i degradacją środowiska.

Wartość odżywcza owadów jadalnych

Owady jadalne to jedno z najbardziej skoncentrowanych źródeł składników odżywczych dostępnych w przyrodzie. Wyróżniają się wysoką zawartością białka, tłuszczu, witamin, minerałów oraz błonnika pokarmowego. Ich profil odżywczy jest jednak zmienny – zależy m.in. od gatunku, diety, etapu rozwoju, środowiska życia oraz warunków hodowlanych.

W krajach zamożnych aż 65 proc. białka pochodzi ze źródeł zwierzęcych, natomiast w biedniejszych – jedynie 15 proc. Na zdjęciu mącznik.

Spożycie białka na osobę różni się znacznie w zależności od regionu – od około 56 g dziennie w krajach o niskich dochodach do 96 g dziennie w krajach wysoko rozwiniętych. W krajach zamożnych aż 65 proc. białka pochodzi ze źródeł zwierzęcych, natomiast w biedniejszych – jedynie 15 proc. 

Owady mogą uzupełnić tę lukę jako lekkostrawne i wartościowe źródło białka. Przeciętna zawartość białka w suchej masie owadów waha się od 35% (np. termity) do nawet 77 proc. (np. koniki polne i świerszcze), co zbliża je do wartości notowanych w mięsie wieprzowym i wołowym. Dodatkowo, wiele gatunków owadów spełnia normy zawartości istotnych aminokwasów, takich jak lizyna, treonina czy tryptofan.

Pod względem zawartości tłuszczu owady również wykazują dużą zmienność – od 2 proc. do 62 proc. suchej masy. Co istotne, dominują w nich nienasycone kwasy tłuszczowe, których udział może sięgać aż 75 proc. całkowitej zawartości lipidów. Niektóre gatunki, jak larwy mącznika, zawierają kwasy omega-3 w stężeniach porównywalnych do ryb i wyższych niż w mięsie ssaków hodowlanych. Wykazano także, że dieta owadów ma istotny wpływ na stosunek kwasów omega-6 do omega-3.

Dane dotyczące zawartości witamin są ograniczone, jednak wiadomo, że niektóre gatunki są bogate w witaminy z grupy B – m.in. ryboflawinę, kwas pantotenowy i biotynę. Stężenia witamin A, C, D i E wzrastają u koników polnych wraz z ich rozwojem, choć ogólnie witamina C występuje w owadach w niskich ilościach.

Zróżnicowanie występuje również w składzie mineralnym. Świerszcze i szarańcza dostarczają znacznych ilości magnezu i miedzi, a termity – żelaza. W porównaniu z wołowiną, owady zawierają także więcej manganu i cynku. Warto przy tym zaznaczyć, że egzoszkielet owadów zawiera chitynę, której zawartość w suchej masie wynosi ok. 10 proc..

Oczyszczona chityna stanowi nawet 90 proc. błonnika pokarmowego i może być trawiona przez człowieka. Dodatkowo, zarówno chityna, jak i jej pochodna – chitozan – wykazują korzystne działanie prozdrowotne, wspomagając m.in. układ odpornościowy, obniżając poziom cholesterolu oraz przyspieszając procesy gojenia się ran.

Z uwagi na wysoką wartość odżywczą, wszechstronność i niską presję na środowisko, owady jadalne mają potencjał, by stać się jednym z filarów przyszłościowego modelu żywienia. Szczególnie w kontekście rosnącej globalnej populacji i konieczności poszukiwania bardziej zrównoważonych źródeł białka.

Marcin Iłownicki

rozmowy

Najnowsze dyskusje

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.